Oskar
i pani Róża - Eric-Emmanuel Schmitt
Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie
trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni.
Podziel się z nim swoimi myślami. Myśli, których się nie zdradza, ciążą
nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu
zaczynają gnić. Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli
ich nie wypowiesz.
- Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu
na to, o czym myślą ludzie inteligentni.
- Właściwie nie boję się nieznanego. Tylko trochę szkoda mi tracić to,
co znam.
Bo fakt, że to nie sztuka mieć dzieci, ale trzeba jeszcze mieć czas,
żeby je wychowywać.
To kwestia wprawy (...) im więcej dostajesz po buzi, ty więcej możesz
wytrzymać. Nie wolno tracić nadziei.
Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę.
Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe
pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.
Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku
się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się
go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby
się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent,
ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. (...) Im bardziej
się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić
życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą. Byle kretyn
może cieszyć się życiem w wieku dziesięciu, dwudziestu lat, ale kiedy
człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się ruszać, musi uruchomić swoją
inteligencję.
|
|