wybrane fragmenty z wcześniejszej wersji mojej strony:

start kuchnia teksty zdjęcia

Jedenaście minut - Paulo Coelho

Ubodzy nie tracą wiary pomimo tragedii, których nie szczędzi im los.

W ten sposób Maria dowiedziała się, że można coś utracić na zawsze. Dowiedziała się również, że istieje miejsce zwane "daleko", że świat jest ogromny, a jej miasto małe i że ludzie najbardziej godni uwagi zawsze w końcu z niego wyjeżdżają. (...) W końcu uznała, że świat jest zbyt wielki, miłość niebezpieczna, a Matka Boska zbyt wysoko w niebie, aby wsłuchiwać się w prośby dzieci.

...okazje nie trafiają się często i że trzeba przyjmować prezenty jakie przynosi nam los.

Jeżeli mam być już komuś wierna, to przede wszystkim sobie samej.

Ten, kto stracił coś, co uważał za swoje, uczy się w końcu, że nic nie jest jego własnością.

Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.

... los zawsze czeka na sytuacje krytyczne...

Niektórzy ludzie przyszli na świat, by samotnie borykać się z losem, ani to dobre, ani złe, takie jest życie.

Za jedyne jedenaście minut dziennie! Po prostu niewiarygodne! A jednak możliwe, bo człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura. tym mężczyznom i wszystkim ludziom, których spotkała, samotność dotkliwie dawała się we znaki. I oni mieli poczucie, że nie liczą się dla nikogo.

I to jest prawdziwe przesłąnie wolności: mieć najważniejszą rzecz na świecie, ale jej nie posiadać.

Nikt nie lubi, kiedy jego świat rozsypuje się na kawałki. Dlatego ludzie zwykle starają się przewidzieć zagrożenie i go unikać, bo dzięki temu udaje im się podeprzeć kruchą konstrukcję, która i tak ledwo stoi. To inżynierowie minionych spraw.

- Nie przychodź jutro. Poczekaj parę dni. NIe ma nic trudniejszego od czekania. Muszę się z tym oswoić, poczuć, że jesteś ze mną, nawet jeśli nie ma cię w pobliżu.

Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała. Zwykle do takich spotkań dochodzi wówczas, gdy dotykamy dna, gdy mamy ochotę umrzeć i narodzić się ponownie.

Są we mnie dwie kobiety. Jedna pragnie namiętności i przygód. Druga natomiast chce być niewolnicą rutyny, życia rodzinnego, drobnych spraw, które można zaplanować i wykonać. Zmagają się we mnie przykładna pani domu i prostytutka.
Spotkanie tych dwóch kobiet w jednym ciele jest bardzo ryzykowną sprawą. Bo to współistnienie dwóch boskich energii, dwóch przeciwstawnych światów i może się zdarzyć, że jeden świat zniszczy drugi.

Każdy, kto uprawia sport, wie, że dla osiągnięcia dobrych wyników trzeba pogodzić się z codzienną dawką bólu. Na początku cierpienie zniechęca, ale z czasem okazuje się, że to tylko pewien etap na drodze do dobrego samopoczucia, aż w końcu staje się oczywiste, że bez bólu nie sposób nic osiągnąć.

~ skóra - granica oddzielająca nas od świata.

Pieniądze! Owe skrawki papeiru o nijakich barwach, które powszechnie uważano za wartościowe - wierzyła w to, tak jak wszyscy. Ale gdyby ze stertą skrawków papieru zjawiła się w banku, szacownym, tradycyjnym, bardzo dyskretnym szwajcarskim banku i zapytała: "Czy mogę za nie kupić kilka godzin życia?", usłyszałaby w w odpowiedzi: "Nie, proszę pani, my życia nie sprzedajemy, my tylko kupujemy".

 


        kontakt